Na budowie nowych linii kolejowych zyskać mają nie tylko pasażerowie. Dzięki przeniesieniu ruchu regionalnego i dalekobieżnego na projektowane odcinki, kolej towarowa ma stać się efektywniejsza i szybsza. Pomoże to w nadgonieniu jej zaległości w stosunku do transportu drogowego. Nowe impuls rozwojowy mają otrzymać polskie porty morskie.
Choć projekt Zintegrowanej Sieci Kolejowej (ZSK) przygotowywany przez spółkę Centralny Port Komunikacyjny, realizującą projekt Port Polska, nie jest jeszcze gotowy, poznaliśmy pierwsze konkrety dotyczące planowanych rozwiązań. Jednym z korytarzy międzynarodowych, które mają zyskać na znaczeniu, będzie trasa Warszawa – Berlin. Stolice Polski i Niemiec miałyby zostać połączone Kolejami Dużych Prędkości, a między Poznaniem i granicą państwa pociągi pojechałyby prawdopodobnie przez Gorzów Wielkopolski.
Spodziewany wzrost przewozów z i do portów
Z Gorzowa wybiegać ma też odnoga do Szczecina. – Dzięki temu na istniejących liniach zostawimy przepustowość dla ruchu towarowego – stwierdza Michał Pyzik z Portu Polska, dyrektor Biura Transportowych Projektów Horyzontalnych i Studialnych w spółce Centralny Port Komunikacyjny. Koncepcja zakłada o bowiem wzrost ruchu generowanego przez zespół portów Szczecin – Świnoujście. W takim wariancie zyskałby również Szczecin i całe województwo zachodniopomorskie w ujęciu pasażerskim poprzez znaczące skrócenie czasu przejazdu w osi Poznań-Szczecin, dowiązując się w tym węźle do linii „Y”.
Spółka zakłada, że konieczne jest zwiększenie przepustowości sieci kolejowej nie tylko na styku z Niemcami, ale i z Czechami, Słowacją czy Ukrainą. W tym ostatnim przypadku wzrost ruchu ma nastąpić w dłuższej perspektywie. – Oczywiście w związku z wojną występuje tu niepewność, ale musimy zabezpieczyć taką możliwości na przyszłość – ocenił nasz rozmówca. Również tu istotny ma być aspekt potencjalnego zwiększenia ruchu towarowego.
Czas przerwać stagnację
Przewozy towarowe są jednym z obszarów, gdzie docelowo zmiany mają być odczuwalne najsilniej. Eksperci spółki Centralny Port Komunikacyjny zauważają bowiem, że od trzech dekad sektor ten pozostaje w stagnacji, podczas gdy ruch ciężarówek na drogach systematycznie się zwiększa. Realizacja ZSK ma też pozwolić na likwidację historycznych problemów ze skomunikowaniem wielu sąsiadujących ze sobą regionów: Podkarpacia z Lubelszczyzną, regionu świętokrzyskiego i łódzkiego czy aglomeracji toruńsko-bydgoskiej z Płockiem i dalej z Warszawą.
– Patrzymy także na kryzys demograficzny. Mamy listę miast, które tracą swoje funkcje społeczne i gospodarcze. Te ośrodki niekoniecznie potrzebują w pierwszej kolejności dostępu do Warszawy, ale raczej do miasta wojewódzkiego albo innego istotnego ośrodka subregionalnego, jakim może być np. Mielec czy Płock – opisuje przedstawiciel CPK.
Co więcej, zarówno przewoźnicy towarowi, jak i pasażerowie mają zyskać na zmianach w obrębie węzłów, gdzie powstają dziś tzw. wąskie gardła. W ZSK założone zostaną rozbudowy części linii do układu czterotorowego (separującego ruch aglomeracyjny) lub budowę nowych wlotów, dzięki którym uwolniona zostanie przepustowość umożliwiająca zwiększenie skali przewozu ładunków.
Czym jest Zintegrowana Sieć Kolejowa?
ZSK to projekt, którego celem jest opracowanie długoterminowego i stabilnego planu rozwoju polskiej sieci kolejowej po 2035 r. W fazie analitycznej weryfikacji zostało poddanych ok. 8 000 km proponowanych nowych linii kolejowych i ponad 10 wariantów rozwoju, w tym wniesiony przez poprzedni zarząd spółki model kolejowych „szprych”. W procesie prac nad ZSK wykorzystane są specjalistyczne narzędzia analityczne m.in. Pasażerski Model Transportowy (PMT) i Towarowy Model Transportowy (TMT).
Założenia są takie, że po 2035 r., kiedy gotowa ma być już ok. 480-kilometrowa linia Kolei Dużych Prędkości „Y” Warszawa – Łódź – Poznań / Wrocław (z czego nowe lotnisko i odcinek między Warszawą i Łodzią w 2032 r.), będzie trwała dalsza rozbudowa sieci kolejowej oparta już o finalne wnioski płynące z prac nad ZSK.